Rynek Chiński – jak nie dać się oszukać ?
Godny zaufania i rzetelny partner biznesowy to klucz do sukcesu!
Nowa rzeczywistość online, w której powoli się odnajdujemy, stała się jeszcze większą niż do tej pory pożywką dla firm pragnących się szybko wzbogacić na eksportowej i importowej niewiedzy. Okres obecnych zaburzeń w dostawach towarów lub podzespołów oraz chęć poszerzenia ekspansji w związku ze stratą lub obniżeniem popytu na innych rynkach, zaowocował niestety we wzrost wyłudzeń i oszustw zagranicznych.
Rozważając współpracę z Chińskim partnerem biznesowym należy zachować szczególną ostrożność ze względu na fakt, iż właśnie na tym rynku można spotkać wielu nieuczciwych kontrahentów specjalizujących się w wyrafinowanych wyłudzeniach biznesowych.
Jakie są najczęstsze sposoby oszustw z Państwem środka?
1. Intratny biznes czyli Big Order Scam
W przypadku tej metody, schemat działania jest niemalże zawsze identyczny – importer
chiński znajduje w Internecie firmę produkcyjną, składa zamówienie na dużą kwotę bez specjalnego wglądu w specyfikację czy też bez jakichkolwiek negocjacji cenowych. I w tym momencie możemy spodziewać się 2 różnych wariantów, które powinny nam otworzyć oczy i obudzić w nas szczególną ostrożność.
- Wariant I – W momencie finalizacji transakcji, nagle dowiadujemy się o konieczności dodatkowej legalizacji dokumentów czy kontraktu w Chińskiej Ambasadzie, Instytucji Rządowej czy innej tego typu organizacji. Oczywiście nie byłoby to niczym nadzwyczajnym w przypadku działalności eksportowej, niemniej jednak nasz partner Chiński oczekuje pokrycia tych kosztów z naszej strony, przelewając umowną kwotę na jego rachunek i upoważnienia strony chińskiej do działania w naszym imieniu.
- Wariant II – gdy wydaje nam się że transakcja jest już niemalże zamknięta, Partner Chiński informuje nas o niezbędnym osobistym podpisie prezesa firmy. Otrzymujemy zaproszenie do przyjazdu, gdzie jesteśmy zobowiązani do pokrycia kosztów podróży, noclegu, niezbędnego prezentu dla prezesa Chińskiej spółki, bo tak nakazuje Chińska kultura. Najczęściej mimo spełnienia wszystkich pseudo wymagań wracamy do wariantu I czyli brakującej legalizacji i kolejnych kosztów do pokrycia z naszej strony. Czasami Chińscy kreatywni oszuści widząc naszą uległość rozwijają się o krok dalej, próbując nas zwyczajnie naciągnąć na dodatkowe korzyści dla nich jak np. zorganizowanie i opłacenie wystawnej kolacji biznesowej czy dodatkowych atrakcji dla prezesa Chińskiej spółki.
Finał tej metody jest dość przewidywalny, polski eksporter biedniejszy o kilka tysięcy euro kończy bez podpisanego kontraktu i bez szans na niebywały zysk.
Pamiętajmy, że będąc ofiarami w obcym kraju, bez znajomości języka czy lokalnych przepisów jesteśmy z zasady ustawieni na straconej pozycji i nasze szanse na odzyskanie straconych pieniędzy są niemalże znikome. Dlatego tak ważna jest wcześniejsza weryfikacja firmy oraz niezbędnych pozwoleń.
2. Zmiana nr rachunku bankowego
Ten sposób oszustwa może występować zarówno przy dokonywaniu pierwszej transakcji zakupowej jak i również podczas kolejnego zamówienia towaru.
Kontrahent Chiński podczas sprzedaży swoich towarów wysyła nam zmienioną fakturę pro forma do płatności, na której widnieją inne dane do przelewu należności. Może okazać się że jest to włamanie na skrzynkę pocztową i podszycie się pod importera Chińskiego. Zdarza się również, że byli pracownicy, lub pracownicy, którzy odchodzą z firmy, podszywają się pod spółkę, zmieniając dane na fakturach w celu szybkiego zarobku, gdyż właśnie wtedy środki za transakcje są przelewane bezpośrednio na rachunek zewnętrzy.
W takich sytuacjach zawsze wymagajmy potwierdzenia danych od innej osoby z firmy, w celu weryfikacji czy nowa faktura pro forma jest fakturą poprawną.
3.Usługa, której nie ma
Ta metoda jest mi szczególnie bliska, gdyż statystycznie rzecz biorąc raz w miesiącu dostawałam maila od rzekomej agencji rejestrującej znaki towarowe czy handlowe, która informowała mnie, że jakaś Chińska firma próbuje zarejestrować lub zastrzec nazwę firmy/ produktu. Ta agencja była na tyle dobro myślna, że postanowiła się w pierwszej kolejności z naszą firmą skontaktować w celu weryfikacji i za niewielką opłatą mogą sprawić, że to właśnie my uzyskamy pierwszeństwo w rejestracji.
W ekstremalnych sytuacjach zdarza się, że oferowana rejestracja jest na rzecz firmy dystrybucyjnej, tym samym blokując nasze działania na rynku Chińskim
W chinach obowiązek rejestracyjny charakteryzuje się kolejnością napływania wniosków, a więc mówiąc wprost – kto pierwszy ten lepszy, w związku z tym żadna agencja / instytucja rządowa ( czy często Trade Office, które mają w nazwie) nie ma takiej mocy sprawczej aby przesunąć kolejność wpływających wniosków.
4.Rejestracja towarów
Ostatnio „modna” stała się metoda na tzw. „papierowego Tygrysa” czyli bardzo dużej i dobrze znanej firmy dystrybucyjnej, która zapragnęła współpracować z naszą firmą, oferując pomoc w rejestracji produktów na lokalnym rynku. Warunkiem współpracy jest niezbędna pełna przedpłata środków na pokrycie kosztów rejestracji towarów po czym okazuje się, że tak naprawdę nasza renomowana firma „cud” zawiera literówkę w nazwie, bądź nie jest skłonna do przesłania jakichkolwiek dokumentów czy licencji biznesowych.
Pamiętajmy aby bez względu na kuszący kontrakt zawsze prosić o przesłanie licencji biznesowej, importowej czy dokumentów poświadczających rejestrację firmy, które są obowiązkowe w Chinach.
5.Email Scam czyli pseudo po targowy kontakt
Targi międzynarodowe mają to do siebie, że odbywają się w celu podtrzymania relacji bądź nawiązania nowych, gdzie wymiana wizytówek jest na porządku dziennym i bardzo rzadko zdarza się, że mamy kontrolę nad tym w czyje ręce one trafią podczas inicjującej rozmowy. Zdarzają się oszustwa występujące po tragach lub konferencjach, gdzie firmy wydmuszki podszywają się pod firmy wystawiające się lub uczestniczące w wydarzeniu, które w nawiązaniu do prowadzonych rozmów proszą nas o kliknięcie w link lub pobranie określonego załącznika.
Zazwyczaj pierwszy kontakt cechuje się opisem działalności firmy oraz oczekiwań w stosunku do nowej współpracy, w związku z tym nie obawiajmy się poprosić naszego partnera aby informacje, które chce zawrzeć wysyłał bezpośrednio w treści maila unikając ryzyka wprowadzenia wirusa do naszego systemu, a tym samym uniknięcia sporych problemów, które możemy napotkać.

Jak możemy się chronić przed zagrożeniami ze strony Chińskich firm?
Zdecydowanie polecam zastosowanie zasady ograniczonego zaufania z daleko posuniętą ostrożnością. Nie oznacza to jednak, że kwestionuję interesy z Chińskimi partnerami biznesowymi, za to bardziej zachęcam do niezbędnej weryfikacji partnera:
- poproś kontrahenta o przesłanie „Business Licence”, która jest wymagana w Chinach
- zadawaj szczegółowe pytania odnośnie prowadzonej firmy i ich strategii promocji, wejścia na rynek itd.
- jeżeli współpracują z innymi firmami międzynarodowymi, poproś o przesłanie referencji bądź kontaktu do weryfikacji – jedne telefon czy mail nic nas nie kosztuje a może zaoszczędzić nasz czas i pieniądze
- sprawdź stronę internetową – powinna zawierać nr ICP , czyli nr rejestrujący ze wskazaniem prowincji, która wydała taką licencję. W przypadku firm międzynarodowych powinna ona również zawierać wersje językowe ułatwiające zrozumienie oferty
- zawsze ale to zawsze podpisujmy umowy o współpracę, zawierając najbardziej szczegółowe detale wraz z możliwością rozwiązania ewentualnych sporów biznesowych w sądzie arbitrażowym w Europie
- nie wysyłaj towaru bez wcześniejszej przedpłaty
- dokonaj pełnowartościowej weryfikacji kontrahenta – poproś o pomoc firmy, które się w tym specjalizują, aby uniknąć rozczarowań z tytułu współpracy z jednoosobową firmą czy fałszywie zadeklarowanym dużym kapitałem zakładowym
- jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, to wycofaj się z transakcji.
